W piątkową noc na ulicy Bialskiej w Bestwinie wybuchł pożar garażu przylegającego do domu jednorodzinnego, w którym znajdowały się dwie osoby. Jako pierwsi na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Komisariatu w Czechowicach‑Dziedzic. Najpierw wydostali z pomieszczenia kobietę, a następnie powrócili do objętego ogniem i zadymionego wnętrza, by wynieść mężczyznę niezdolnego do samodzielnego ruchu.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Funkcjonariusze st.post. Rafał Michalik i st.post. Rafał Dobrowolski dotarli na miejsce jako pierwsi i natychmiast podjęli działania ratunkowe. Najpierw uwolnili kobietę, której noga zaklinowała się podczas próby opuszczenia garażu. Po krótkim rozpoznaniu wrócili do środka, odnaleźli leżącego mężczyznę z rozległymi poparzeniami nóg i wynieśli go na zewnątrz tuż przed rozprzestrzenieniem się ognia.
Na miejscu poszkodowany natychmiast otrzymał pierwszą pomoc od funkcjonariuszy. Ewakuacja obu osób nastąpiła zanim ogień objął całe pomieszczenie.
Jakie zagrożenia ujawniło zdarzenie?
Garaż był wykorzystywany także jako miejsce noclegu, co zwiększyło ryzyko zdrowotne dla przebywających tam osób. Ogień i dym rozprzestrzeniają się szybko w ograniczonych przestrzeniach, a gęste zadymienie utrudnia poruszanie się i samodzielną ewakuację. W tym zdarzeniu mężczyzna odniósł poparzenia nóg na tyle poważne, że nie był w stanie opuścić pomieszczenia bez pomocy.
Co można zrobić, by ograniczyć ryzyko pożaru?
Należy unikać korzystania z pomieszczeń nieprzystosowanych do nocowania oraz z improwizowanych źródeł ogrzewania. W zamkniętych i słabo wentylowanych pomieszczeniach dym oraz ogień mogą stworzyć zagrożenie w ciągu kilku chwil. W razie zauważenia pożaru trzeba natychmiast powiadomić służby ratunkowe pod numerem 112 i nie wchodzić do silnie zadymionych pomieszczeń.
Mężczyzna otrzymał pomoc bezpośrednio po wyniesieniu z garażu.