Tuż przed godziną 2:00 funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Bielska-Białej, przejeżdżając obok zjazdu Mikuszowice na trasie S1, zauważyli trzy osoby nanoszące malunki na ekranach dźwiękochłonnych. Po podjęciu interwencji młodzi ludzie rozbiegli się w różnych kierunkach. Po krótkim pościgu jeden z nich został ujęty. 16-latek z plecakiem farb miał przy sobie wiele puszek ze sprayem. Podczas ucieczki sprawcy porzucili też maski służące do zasłaniania twarzy, w tym maskę o wyglądzie klauna.
Co się wydarzyło na S1?
Funkcjonariusze zauważyli napisy na ekranach dźwiękochłonnych i natychmiast podjęli działania patrolowe. Trzy osoby malowały powierzchnię farbami w sprayu. Widok policjantów spowodował, że uciekinierzy rozproszyli się po pasie drogi i pobliskich zaroślach. Jeden z nich został zatrzymany po krótkim pościgu; przy nim znaleziono plecak wypełniony puszkami ze sprayem, a porzucone przedmioty pozwoliły ustalić, jak maskowali swoją tożsamość.
Jakie konsekwencje mogą ponieść uczestnicy?
Sprawa ujętego 16-latka zostanie skierowana do sądu rodzinnego. Pozostali uczestnicy zdarzenia mogą spodziewać się konsekwencji wynikających z udziału w niszczeniu mienia i naruszenia porządku publicznego. Materiały i dowody zabezpieczone na miejscu posłużą do wyjaśnienia zakresu odpowiedzialności każdego z uczestników. Postępowanie wobec nieletniego prowadzone będzie w trybie właściwym dla osób w tym wieku.
Jak rodzice mogą reagować?
Policja apeluje, by rodzice interesowali się tym, jak młodzi spędzają wolny czas i gdzie przebywają, zwłaszcza w godzinach nocnych. Zaleca rozmawiać z dziećmi, poznawać ich znajomych oraz ustalać jasne granice zachowań. Obecność dorosłych i regularne rozmowy mogą zmniejszyć ryzyko udziału w ryzykownych działaniach i zapobiegać sytuacjom prowadzącym do szkód materialnych i postępowań sądowych.
Sprawa 16-latka trafi przed sąd rodzinny.